Na początku był Lochan. Kiedy myślę o moim życiu, przez całe szesnaście i pół roku Lochan zawsze był obok. Chodził ze mną do szkoły, woził w sklepowym wózku po parku z niewiarygodną szybkością, ratował na placu zabaw po tym, jak wywołałam klasowe powstanie, nazywając Młodą Miss Popularności głupią. Wciąż mam w pamięci, jak stoi tam z zaciśniętymi pięściami i niepotykanym dzikim wyrazem twarzy, mierząc się ze wszystkimi chłopakami mimo ich licznej przewagi. Wtedy zrozumiałam, że dopóki mam przy sobie Lochana, nikt i nic nie jest w stanie mnie skrzywdzić.
Maya,
Tabitha Suzuma
"To, co zakazane"
